fbpx

Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego. Propozycja ta zakłada rozszerzenie zakresu danych gromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) – co już teraz budzi istotne kontrowersje i pytania o zgodność z przepisami prawa, w szczególności w obszarze ochrony danych osobowych.

Nowe kategorie danych w CEP

Zgodnie z projektem, do art. 80b ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2021 r. poz. 450 z późn. zm.) dodane mają zostać m.in. punkty 17a i 17c. Oznacza to, że CEP obejmie:

Informacje o wykorzystaniu pojazdu do popełnienia przestępstw, w tym:

  • Organizowania lub prowadzenia nielegalnych wyścigów samochodowych (projektowane przepisy art. 177 § 2a oraz art. 178c § 1 pkt 2 i § 2 Kodeksu karnego),
  • Dane o wykroczeniach drogowych, takich jak np. tzw. drifting (projektowany art. 86c Kodeksu wykroczeń),
  • Informację o czasowym zawieszeniu dopuszczenia pojazdu do ruchu – nowym, nieprecyzyjnie zdefiniowanym pojęciu.

Uzasadnienie zmian – walka z piratami drogowymi?

Ministerstwo argumentuje, że umożliwienie zakładom ubezpieczeniowym dostępu do takich danych – za pośrednictwem Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego – pozwoli na skuteczniejszą ocenę ryzyka ubezpieczeniowego. W efekcie możliwe będzie dostosowanie stawek OC do zachowań właścicieli pojazdów, co ma stanowić narzędzie prewencyjne wobec nielegalnych wyścigów i innych niebezpiecznych zachowań drogowych.

Stanowisko Urzędu Ochrony Danych Osobowych

Do projektu ustosunkował się Urząd Ochrony Danych Osobowych. Zastępczyni Prezesa UODO, dr hab. Agnieszka Grzelak, ostrzega, że zmiany mogą prowadzić do przekształcenia CEP z rejestru administracyjnego w rejestr o charakterze quasi-karnym.

Wątpliwości UODO budzi fakt, że:

  • dane w CEP nie podlegają usunięciu, nawet po zatarciu skazania,
  • konsekwencje prawne mogą dotyczyć kolejnych właścicieli pojazdu, mimo że nie mają oni związku z popełnionym czynem,
  • brakuje wyraźnych regulacji dotyczących przetwarzania i ochrony tych informacji w dłuższej perspektywie.

Wątpliwości terminologiczne i legislacyjne

Projekt ustawy wprowadza nową instytucję: czasowe zawieszenie dopuszczenia pojazdu do ruchu. Problem w tym, że pojęcie to nie występuje w obecnym stanie prawnym. Ustawa – Prawo o ruchu drogowym przewiduje jedynie „czasowe wycofanie pojazdu z ruchu”.

Brak definicji ustawowej nowego terminu może prowadzić do:

  • niejednoznaczności interpretacyjnych,
  • rozbieżności w stosowaniu przepisów przez organy administracji i sądy,
  • naruszeń praw właścicieli pojazdów wskutek błędnej interpretacji przepisów.

Wnioski – czy bezpieczeństwo usprawiedliwia wszystko?

Choć cel, jakim jest poprawa bezpieczeństwa drogowego, jest zrozumiały i słuszny, to jednak metody jego osiągania muszą być zgodne z zasadami państwa prawa. W szczególności:

  • zmiany powinny być proporcjonalne do zakładanych efektów,
  • prawa obywateli, w tym prawo do prywatności i ochrony danych osobowych, nie mogą być ograniczane bez wyraźnych podstaw,
  • konieczne są jasne, precyzyjne przepisy, które nie budzą wątpliwości interpretacyjnych.